wtorek, 10 lipca 2012

Coś od Nessie.

No więc to znowu ja, Just_Kayah !
Zapomniałam powiedzieć, że EverBeforee jest w Brzeszczach ( ta nazwa wyjebiście trzeszczy jak się ją powie na głos!).
Mam dla Was opowieść jednej z czytelniczek: Nessie. ( Tu żesz macie jej konto: http://www.blogger.com/profile/16191075738602131806). Serdecznie Cię Stara pozdrawiamy, żeby nie było!
No i jak już mogę skorzystać to pozdrowię se wszystkich którzy mnie znają, żeby im miło było! Kocham Was wszystkich bez wyjątku, mimo wszystko . Nie rozumiem własnej logiki. Przecież nikt mnie tu osobiście nie zna... Okej... Koniec, bo gadam sama ze sobą. O to historia Nessie:

*

Może nie jest to jakieś mega porąbane (w przeciwieństwie do waszych zajebistych przypałów) ale zawsze coś ;)

Małe urywki lekcji z ostatniego tygodnia roku:
Na religii Landryna (moja przyjaciółka Natalia) ugryzła mnie w ramię i tak się wydarłam że pingwin (zakonnica) wygoniła mnie na korytarz i kazała siedzieć tam 10 minut, jak wychodziłam z klasy to Dudu ( mój kumpel Daniel) musiał wtrącić swoje trzy grosze. 
-Dodi (ja) nie zostawiaj mnie z tym pingwinem!- no i jego tez pingwin wypierdolił na 10 minut na korytarz. Potem jak wchodzimy do klasy to jeden z chłopaków z klasy krzyknął do Dudu.
-Ej Dudu zapnij rozporek!- a Dudu do mnie. 
-A no faktycznie, Dodi czegoś ty mi rozporka nie zapięła?!- a teraz wysilcie swoją wyobraźnię i pomyślcie jaką minę miał wtedy pingwin.

Po w-f zawsze nas (dziewczyny) pani wypuszcza wcześniej od chłopaków to ja poszłam szybko do ich szatni i wyjebałam spodnie Dudu przez okno, potem Dudu wszedł do szatni, zdjął hawajki w których ćwiczył i zorientował się że nie ma jego spodni, pierwsze to spojrzał przez okno no i znalazł, ale że nie sięgał do okna aż tak by przez nie wyskoczyć to pobiegł na około szkoły po te spodnie, ale zapomniał z powrotem włożyć te hawajki i poleciał w samych bokserkach i dopiero jak był już kolo okna to się zorientował że nie ma na sobie spodni, za dużo sobie z tego nie zrobił, bo po kamieniach wlazł na parapet i w czerwonych bokserkach w brokatowe hamburgery, prosto do szkolnej kamery zaczął tańczyć i śpiewać "i'm sexist and know it".

Z klasą zrobiliśmy sobie pieszą wycieczkę i szedł taki chłopak, typowy metal z włosami do ramion. Dudu chwycił się jedną ręką za plecy, zgarbił się i takim dziadkowym głosem do mnie.
-No popatrz Derpino, ta dzisiejsza młodzież to nawet do fryzjera nie chodzi!- a potem do tego chłopaka się wydarł.
-Ej no młodzieńcze, choć tu to ci dam na tego fryzjera!- a pani do Dudu
-I kto to mówi, dziadyga z hełmem włosów na głowie.

W klasie biologicznej mamy takiego futrzastego pająka i chłopacy zaczęli nim rzucać, a Landryna zrozpaczona zaczęła wrzeszczeć
-Zostawcie Mariana!- i jak go przechwyciła to z hukiem wybiegła z klasy, jeszcze z korytarza było słychać jak wrzeszczy.
-Mój biedny Marian!- i potem taka smutna wchodzi do klasy, a pani do niej.
-Natalia gdzie ty byłaś?- a ona takim smutnym głosem.
-Pochować Mariana psze pani... on.. no był taki młody... on... on miał dzieci do wykarmienia!

Również w klasie biologicznej mamy taki plastikowy szkielet (nazwaliśmy go Myster Szkieletxks) i koledzy się umówili że jeden przyniósł ciuchy swojej starszej siostry. Kiedy psorka wyszła z klasy to ubrali Myster Szkieletxksa i Dudu zaczął z nim tańczyć, kiedy było przechylenie to on go pocałował i wtedy psorka wchodzi do klasy i mówi.
-No Daniel nie wiedziałam że gustujesz w plastikowych dziewczętach, a co dopiero takich wychudzonych.

Na muzyce psorek wyszedł na fajkę to Dudu na jego kompie włączył na powera "Baby" Biebera, wziął gitarę psorka wjebał się na jego biurko, zaczął wyć i szarpać struny, był tak zajęty tym wszystkim że nie zauważył jak psorek wszedł do klasy. Podszedł do Dudu i zdjął mu spodnie, a ten miał na sobie białe bokserki w kucyki jednorożce które mu na urodziny kupiłam, uspokoił się momentalnie.

I jedno takie z początku roku:
Jak był apel to my (ja i Dudu) staliśmy blisko mikrofonu, a dyrka stała tyłem do nas i miała taką białą prześwitującą spódnicę, to Dudu się do mnie wydarł.
-Dodi, patrz dyrka ma czerwone gacie w kropy!- i był zbyt blisko mikrofonu bo jego krzyk mało nie rozjebał głośników, no chyba wiadomo jaka mili już o nas opinie.

*

Nie wiem jak Wy, ale ja się ryłam - szczególnie przy Marianie.
Wybacz Ness, że opublikowane to tak późno, ale dawno nie wchodziłyśmy na pocztę . 
Mimo wszystko możecie wysyłać Wasze wakacyjne przypały, bo takich pewnie jest trochę ! - pierdolenierobie@onet.pl

Żegnam Was Moje Dziubaśne Paszcze!!
Wrócę za niedługo, mam nadzieję, że już z EverBeforee i będą jajca.
Ja+Ever= ło kurwa, chrońcie dzieci i psychikę . 
` To ja se już pójdę - Just_Kayah

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz