Zapomniałam powiedzieć, że EverBeforee jest w Brzeszczach ( ta nazwa wyjebiście trzeszczy jak się ją powie na głos!).
Mam dla Was opowieść jednej z czytelniczek: Nessie. ( Tu żesz macie jej konto: http://www.blogger.com/profile/16191075738602131806). Serdecznie Cię Stara pozdrawiamy, żeby nie było!
No i jak już mogę skorzystać to pozdrowię se wszystkich którzy mnie znają, żeby im miło było! Kocham Was wszystkich bez wyjątku, mimo wszystko . Nie rozumiem własnej logiki. Przecież nikt mnie tu osobiście nie zna... Okej... Koniec, bo gadam sama ze sobą. O to historia Nessie:
*
Może nie jest to jakieś mega porąbane (w przeciwieństwie do waszych zajebistych przypałów) ale zawsze coś ;)
Małe urywki lekcji z ostatniego tygodnia roku:
Na
religii Landryna (moja przyjaciółka Natalia) ugryzła mnie w ramię i tak
się wydarłam że pingwin (zakonnica) wygoniła mnie na korytarz i kazała
siedzieć tam 10 minut, jak wychodziłam z klasy to Dudu ( mój kumpel
Daniel) musiał wtrącić swoje trzy grosze.
-Dodi (ja)
nie zostawiaj mnie z tym pingwinem!- no i jego tez pingwin wypierdolił
na 10 minut na korytarz. Potem jak wchodzimy do klasy to jeden z
chłopaków z klasy krzyknął do Dudu.
-Ej Dudu zapnij rozporek!- a Dudu do mnie.
-A no
faktycznie, Dodi czegoś ty mi rozporka nie zapięła?!- a teraz wysilcie
swoją wyobraźnię i pomyślcie jaką minę miał wtedy pingwin.
Po w-f
zawsze nas (dziewczyny) pani wypuszcza wcześniej od chłopaków to ja
poszłam szybko do ich szatni i wyjebałam spodnie Dudu przez okno, potem
Dudu wszedł do szatni, zdjął hawajki w których ćwiczył i zorientował się
że nie ma jego spodni, pierwsze to spojrzał przez okno no i znalazł,
ale że nie sięgał do okna aż tak by przez nie wyskoczyć to pobiegł na
około szkoły po te spodnie, ale zapomniał z powrotem włożyć te
hawajki i poleciał w samych bokserkach i dopiero jak był już kolo okna
to się zorientował że nie ma na sobie spodni, za dużo sobie z tego nie
zrobił, bo po kamieniach wlazł na parapet i w czerwonych bokserkach w
brokatowe hamburgery, prosto do szkolnej kamery zaczął tańczyć i śpiewać
"i'm sexist and know it".
Z klasą
zrobiliśmy sobie pieszą wycieczkę i szedł taki chłopak, typowy metal z
włosami do ramion. Dudu chwycił się jedną ręką za plecy, zgarbił się i
takim dziadkowym głosem do mnie.
-No popatrz Derpino, ta dzisiejsza młodzież to nawet do fryzjera nie chodzi!- a potem do tego chłopaka się wydarł.
-Ej no młodzieńcze, choć tu to ci dam na tego fryzjera!- a pani do Dudu
-I kto to mówi, dziadyga z hełmem włosów na głowie.
W klasie biologicznej mamy takiego futrzastego pająka i chłopacy zaczęli nim rzucać, a Landryna zrozpaczona zaczęła wrzeszczeć
-Zostawcie Mariana!- i jak go przechwyciła to z hukiem wybiegła z klasy, jeszcze z korytarza było słychać jak wrzeszczy.
-Mój biedny Marian!- i potem taka smutna wchodzi do klasy, a pani do niej.
-Natalia gdzie ty byłaś?- a ona takim smutnym głosem.
-Pochować Mariana psze pani... on.. no był taki młody... on... on miał dzieci do wykarmienia!
Również w
klasie biologicznej mamy taki plastikowy szkielet (nazwaliśmy go Myster
Szkieletxks) i koledzy się umówili że jeden przyniósł ciuchy swojej
starszej siostry. Kiedy psorka wyszła z klasy to ubrali Myster
Szkieletxksa i Dudu zaczął z nim tańczyć, kiedy było przechylenie to on
go pocałował i wtedy psorka wchodzi do klasy i mówi.
-No Daniel nie wiedziałam że gustujesz w plastikowych dziewczętach, a co dopiero takich wychudzonych.
Na muzyce
psorek wyszedł na fajkę to Dudu na jego kompie włączył na powera "Baby"
Biebera, wziął gitarę psorka wjebał się na jego biurko, zaczął wyć i
szarpać struny, był tak zajęty tym wszystkim że nie zauważył jak psorek
wszedł do klasy. Podszedł do Dudu i zdjął mu spodnie, a ten miał na
sobie białe bokserki w kucyki jednorożce które mu na urodziny kupiłam,
uspokoił się momentalnie.
I jedno takie z początku roku:
Jak był
apel to my (ja i Dudu) staliśmy blisko mikrofonu, a dyrka stała tyłem do
nas i miała taką białą prześwitującą spódnicę, to Dudu się do mnie
wydarł.
-Dodi,
patrz dyrka ma czerwone gacie w kropy!- i był zbyt blisko mikrofonu bo
jego krzyk mało nie rozjebał głośników, no chyba wiadomo jaka mili już o
nas opinie.
*
Nie wiem jak Wy, ale ja się ryłam - szczególnie przy Marianie.
Wybacz Ness, że opublikowane to tak późno, ale dawno nie wchodziłyśmy na pocztę .
Mimo wszystko możecie wysyłać Wasze wakacyjne przypały, bo takich pewnie jest trochę ! - pierdolenierobie@onet.pl
Żegnam Was Moje Dziubaśne Paszcze!!
Wrócę za niedługo, mam nadzieję, że już z EverBeforee i będą jajca.
Ja+Ever= ło kurwa, chrońcie dzieci i psychikę .
` To ja se już pójdę - Just_Kayah
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz